Rozpalanie od góry

Rozpalanie od góry

Rozpalanie od góry – od czego zacząć?

Nie wszyscy wiedzą, że sposób rozpalania ognia w piecu, kominku czy kotle grzewczym ma duży wpływ na efektywność spalania opału (drewna albo węgla). Niektórzy za każdym razem mają duże problemu z uzyskaniem trwałego i czystego płomienia, natomiast czynności rozpalania towarzyszy duża ilość gryzącego dymu. Niekiedy winę za ten stan rzeczy ponosi opał złej jakości, innym razem źle dobrana metoda rozpalania ognia. Producenci kotłów grzewczych na węgiel i drewno zwykle rekomendują rozpalanie od góry.

W przypadku jakich urządzeń sprawdza się rozpalanie od góry?

Rozpalanie od góryChodzi przede wszystkim o te urządzenia, które mają wlot powietrza pod ruszt, a wylot spalin u góry paleniska. Jest to zdecydowana większość tradycyjnych kotłów grzewczych, jakie spotykamy w wielu polskich domach, a także kominki i niektóre piece kaflowe czy kuchenne. Od góry nigdy nie pali się w kotłach i piecach, w których wylot spalin z paleniska jest pod paliwem (koty dolnego spalania, zwykle też kotły górno-dolne).

Rozpalanie od góry – przygotowanie opału i kotłowni

Jeśli chodzi o opał, powinien on być przede wszystkim suchy i oczywiście odpowiedni do kotła danego typu. Może to być węgiel, drewno, brykiet, niekiedy także miał, ale w ostatnim przypadku niezbędny może okazać się nadmuch.

Przed przystąpieniem do rozpalania warto sprawdzić także czystość pieca i drożność komina. Dobrze, by przynajmniej raz w roku komin obejrzał fachowiec, który porządnie go wyczyści. Oczywiście we własnym zakresie również można to zrobić, ale nie każdy ma ochotę na walkę ze sadzami. Kolejną kwestią jest sprawdzenie, czy kanał wentylacyjny w kotłowni jest drożny.

Rozpalanie od góry krok po kroku

Pierwszym krokiem jest umieszczenie w piecu przygotowanego wcześniej opału – najlepiej do połowy paleniska. W przypadku palenia węglem na pierwszy ruszt należy ułożyć grubsze bryły węgla, które następnie przysypuje się drobniejszymi. W przypadku drewna podobnie – najpierw grubsze kawałki, potem drobniejsze. Na równej warstwie, na wierzchu, układamy drewno o grubości mniej więcej dwóch palców. Kolejną warstwę drobniejszych kawałków układamy już tylko na środku. Na tym lądują drobne patyki – układamy je w kratkę, a w powstałe otwory wsuwamy tzw. drzazgi, kawałki słomy lub papieru.

Dolne drzwiczki muszą być zamknięte, ale w przypadku braku dmuchawy na około 1 cm uchylamy klapę dolną. Podpalamy rozpałkę i zamykamy górne drzwiczki, o ile posiadają otwory napowietrzające. Jeśli nie – pozostawiamy je nieznacznie uchylone. Dmuchawę ustawiamy na 30% mocy i czekamy aż szczapy drewna zajmą się ogniem. Jeśli rozpałka nie zgasła i ogień się rozprzestrzenił, rozpalanie od góry można uznać za sukces. Niekiedy zdarza się, że rozpałka zgaśnie, zanim zajmie się grubsze drewno czy węgiel. Co w takiej sytuacji? Próbujemy ponownie – być może wystarczy dodanie większej ilości rozpałki, szersze uchylenie klapki w dolnych drzwiczkach, albo zwiększenie mocy dmuchawy.